Wieliczka: Władza "zarobiła" na niewykorzystanym urlopie

WIELICZKA. Szefowie powiatu wielickiego nie korzystali z urlopów wypoczynkowych, bo organizowali sobie dni wolne w inny sposób - odbierali tzw. nadgodziny za pracę w weekendy. Dzięki temu za "niewykorzystany urlop" na koniec kadencji starosta Jacek Juszkiewicz (PiS) dostał ekwiwalent w wysokości ponad 50 tys. zł, a jego zastępca Mirosław Mrozowski (związany z PiS, nie należy do partii) 41,3 tys. zł. O bulwersującej sprawie napisał dziś "Dziennik Polski".

Jak wynika z ustaleń gazety na ekwiwalencie za urlop nieźle wzbogacił się także były członek zarządu powiatu Lech Pankiewicz (w 2010 startował z PO, ale zaraz potem przeszedł do PiS) - dostał 21,6 tys. zł.

"DP" wylicza: starosta Juszkiewicz (obecnie wybrany na 3. kadencję) niewykorzystał aż 85 dni urlopu, około 2 miesięcy "zaoszczędził" na uropie wicestarosta Mrozowski (obecnie jest pełnomocnikiem starosty).

Według rzecznika prasowego wielickiego starostwa wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Jednak cytowany przez "DP" pracownik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego wskazuje, że ekwiwalent za urlop przysługuje owszem członkom zarządu powiatu, ale już nie staroście, bo ten pełni funkcję kierowniczą i ma nienormowany czas pracy.

Rozmówcy gazety są zdumieni praktyką władz powiatu wielickiego. Burmistrz Wieliczki Artur Kozioł uznał to za absurd, a burmistrz Niepołomic Roman Ptak dorzucił, że na takim stanowisku praca w weekendy czy wieczorami jest czymś normalnym i odbieranie za to dni wolnych jest "nie do pomyślenia", bo byłoby to nieetyczne.

Więcej na ten temat w dzisiejszym "Dzienniku Polskim".

Tomasz STODOLNY

na podstawie: "Dziennik Polski", 19 stycznia 2015

comments powered by Disqus