15 Maja 2010 09:33
Festiwal martwych dusz
Czy to koniec Tarnowskiej Nagrody Filmowej?
Stoję przed filozoficznym, sparafrazowanym pytaniem: kino było do połowy puste, czy do połowy pełne? Nie jest to efekt mojej wybujałej wyobraźni, jednak to, co od kilku dni dzieje się podczas 24. edycji Tarnowskiej Nagrody Filmowej spędza sen z powiek organizatorom i niejako wymusza na mnie rozważanie tego dylematu.
r e k l a m a
Kino świeci pustkami. Po raz pierwszy na spotkaniu z twórcami - reżyserem Jackiem Głombem i scenografem, autorem kostiumów Małgorzatą Bulandą - pomijając martwe dusze, nie pojawiła się ani jedna żywa! Spotkanie z Feliksem Falkiem zaszczyciło ledwo 10 w porywach do 15 osób. Będąc 5 lat jurorem Tarnowskiej Nagrody Filmowej, a teraz relacjonując ją dla Małopolanina.pl przychodzą mi do głowy dwa sensowne wytłumaczenia: albo filmy są tak słabe, albo organizacja. Skłaniam się do ostatniego wytłumaczenia.
- Ta nagroda schodzi na psy - mówią ludzie, zbyt dosadnie, ale coś w tym jest skoro do połowy kino zapełniają martwe dusze, a pozostałą część te żywe, które i tak przysypiają, bo z ekranu wieje nudą. Setki tysięcy złotych wydane na organizację tej imprezy hmm zostało utopione, czy po prostu pływa...?
[Michał GNIADEK]
wylij drukujKomentarze
Bochni@nin - wydawca portalu Malopolanin.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez uytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszajce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karną lub cywilną.
m.
217.144.XX.XX
2010-05-16 21:21:48
gdyby nie te pieprzone bilety których nigdzie nie można było dostać ani w tcku ani przed seansem ludzie właziliby drzwiami i oknami.... jak juz cos zostaje organizowane to albo dla zaproszonych 'gosci' którzy i tak maja to w ***ie, bo i tak ich miejsca sa puste a normalni ludzie już nie wejdą bo niby miejsc juz nie ma! Niech organizatorzy pomysla nad kwestią moze ilosci osob zainteresowanych ta impreza w przyszłym roku i lepszym zorganizowaniem 'atrakcji' na Trn rynku....
huby
95.49.XX.XX
2010-05-27 16:45:02
Mnie zainteresował tylko jeden film - kiedy poszedłem do kasy kinowej w celu zakupienia druczku w uroczej cenie 7 złotych, pani poinformowała mnie, że biletów już nie ma-co najwyżej mogę przyjść przed sensem. Myślę sobie: "A co ja będę stał jak słup soli czekając na bilety które mają ponoć się pojawić" Człowiek jestem dość chwiejny emocjonalnie jeszczeż się zdenerwował czy cuś - i zrezygnowałem. Cóż.....
Fajny tekst Michale - moja gratulację!!!!




















